Hey, this photo is ©

Big city break to Rome

4 grudnia 2017 , , Mariusz

To chyba najciekawsze miasto, jakie kiedykolwiek udało mi się odwiedzić. Celowo nie piszę najpiękniejsze, bo nadal przegrywa z utrzymującą mnie w zauroczeniu Wenecją. Fascynacja tego miejsca niewątpliwie związana jest z jego historią, o którą potkam się na każdym kroku penetrując Wieczne Miasto. Tym razem postanowiłem odwiedzić jego najpiękniejsze miejsca o brzasku w momencie, kiedy wszyscy turyści jeszcze głęboko odsypiają wieczorne wojaże. Targuję się o najlepsze miejsce na rozłożenie statywu z kilkoma fotografami, którzy również obudzili już recepcjonistów w swoich hotelach. Przekomarzam się z carabinieri o dodatkowe źródła światła sączące się z reflektorów ich aut i ekipami służb oczyszczania miasta, które dla dowcipu stawiają swoje pojazdy tuż przed rozłożonym statywem szczerząc się w oczekiwaniu na potwierdzenie świetnej zabawy. Dają mi poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że nie jestem sam i mogę skupić się na fotografii. Po stworzeniu galerii „BLUE HOUR IN ROME” doszedłem jednak do wniosku, że miasto bez swoich mieszkańców czy choćby natrętnych turystów robi się strasznie smutne wręcz nienaturalne. Ciekawe za dnia mi przeszkadzają podczas niebieskiej godziny zaczynam za nimi tęsknić. To chyba najciekawsze miasto, jakie kiedykolwiek udało mi się odwiedzić… i jedno z nielicznych, trudnych do opuszczenia.

 

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.